Są komentatorzy, którzy cały mecz mówią w taki sposób, że te "głupotki", jeśli się pojawiają, wlatują jednym, a wylatują drugim uchem, jak napisałeś. No ale część z nich niestety nie potrafi tych głupot swoim głosem czy komentarzem, "zamieść pod dywan". U Iwańskiego, w moim przypadku, jeśli są, to z jakiegoś powodu aż tak nie zwracam na nie uwagi.



