Wtedy też lipa, ponieważ piłkarze będą albo świeżo po urlopach albo dopiero się będą rozgrzewać po sezonie przygotowawczym i wpuszczenie ich na wysokie obroty turnieju może doprowadzić do kolejnej pandemii FIFA.
Mi po głowie chodzi inne rozwiązanie. Zamiast robić masę debilnych zgrupowań po 2 tygodnie, gdzie selekcjoner nawet nie da rady wdrożyć 1/3 taktyki, powinno się zrobić sezon ciurkiem, a na koniec dać czas reprezentacyjny i w nim ciurkiem umieścić eliminacje. Co dwa lata oczywiście eliminacje + turniej. W ten sposób kluby nie muszą się martwić przerwami reprezentacyjnymi, a i reprezentacje będą lepiej przygotowane, ponieważ będą miały piłkarzy nie 3-4 razy w roku po 2 tygodnie + turniej, ale raz w roku na 2-3 miesiące.
Stety/niestety będą dłuższe przerwy od footballu klubowego i reprezentacyjnego, ale za to będzie można się lepiej wczuć w klimat reprezentacji i nie irytować się, że piłkarz po serii dobrych meczów w klubie będzie wybity z rytmu na przerwę reprezentacyjną.



