Ja w tym roku idę na wesele do kumpla, ale jak gadałem ze znajomymi to każdy planuje dać 1000 od pary. Dalszy znajomy miał kilka tygodni temu ślub to kto był to też dawał w okolicach 1000 (jeden był sam, dał 500), więc w biedapolsce wschodniej chyba to normalne stawki. No ale nie znam się, jestem ostatnim fanatykiem wesel, wszystkie zaproszenia od jakichś wujków Władków spod Opola czy innych cioć Grażynek z Mrągowa odrzucałem, z celem się mijało IMO iść na ślub osoby, którą widziałem raz w życiu/w ogóle nie widziałem.


