Pomnik i miejsce było opłacone już wcześniej. Gdyby wliczać pomnik i miejsce to byłoby najbiedniej 50k.
Ale teraz dochodzą jeszcze inne koszta typu: notariusz i sprawa spadkowa w banku żeby pobrać pieniądze z konta zmarłego - niby błahostka a ile to wymaga czasu i papierolgii... Najchętniej bym się zrzekł ale nie mogłem bo brat ma już założoną rodzinę, która podlega spadkowi i zrzeknięcie się wydłużyłoby proces o kilka miesięcy.
Nie wspomnę już o ZUS'ie, OFE i jeszcze deklaracjach do US ale to jedynie poświęcony czas na papierologię a korzyści prawie żadnych.



