Tak coś czułem że Francuz może być najgroźniejszym rywalem naszego arbitra, bo mecze pod jego dowództwem wyglądają na pewne i wręcz bezbolesne.
W sumie na igrzyskach przy biegach średnich rozgrywanych w wolnym tempie, zdarzają się takie cudeńka.
Raczej Słowenia, naszych południowych sąsiadów zwłaszcza w meczu z Angolami w drugiej połowie również nie dało się oglądać.
O dokładnie tak.



