Narzekania na turniej i zbyt dużą liczbę szachów zaczęły się gdzieś w 1/8 finału. Wtedy w 8 meczach padło 19 bramek. W 2020/1 było to 29. Bramki nie są tożsame z poziomem, ale jest w tym to logika jak ciepło był odbierany tamten turniej a jak ten.
Na pewno nie ma co pisać, że Hiszpania uratowała nas przed Francją w finale, bo też nie pokazali wczoraj zbyt wiele w drugiej połowie. Największym pozytywem meczu jest to, że zamiast kolejnej samobójczej bramki, gola otrzymał chorwacki Hiszpan.



