Zostaly dwa mecze delektujmy sie nimi.
Jestem bardzo ciekawy dzisiejszego spotkania a szczegolnie wystepu angielskiego Rui Costy Pickforda ktorego na pewno bedzie czekac duzo rozgrywania. Taki styl gry inspiruje bo w nocy Martinez i Argentyna probowali go kopiowac. Trzeba przyznac ze bramkarz albicelestes zachowywal jeszcze wiekszy spokoj niz Pickford i naprawde piescil te pilke stopa niemal do znudzenia jednak bylo malo grania wszerz no i mistrzowie swiata strzelili dwie bramki co wzudzilo pewien niesmak na trybunach szczegolnie wsrod wyrobionej kanadyjskiej publiki.
Jezeli wolno mi marzyc to chcialbym zeby synowie Albionu nawiazali do swojego opus magnum czyli spotkania z Islandia ktore odbylo sie tuz przed Euro.


