Tak jak w Jonasa nie wierzyłem przed wyścigiem tak teraz skłaniam się, że Pogacar tego nie wygra. Nie wiem czy wygra Duńczyk bo jeśli jest człowiekiem to te zaburzone przygotowania po prostu muszą wyjść na wyścigu. Śmierdzi mi to Rogliczem który póki co się broni ale wygląda to coraz lepiej. W trzecim tygodniu, w górach, może zacząć odrabiać.
Remco bardzo ambitnie, ale to jeszcze nie teraz. Ma pecha bo gdyby nie ta dwójka to byłby faworytem każdego GT w którym startuje a tak to jest faworytem każdego w którym nie startuje ta dwójka
Nieźle się ten Tour układa.


