No jak. Chociażby na mundialu w 1998 grał Davids, Seedorf, Kluivert czy Reiziger. Pewnie jeszcze jacyś tam byli, w zachodnich krajach to zaczęło się dużo wcześniej. To już Niemcy lepiej się trzymali, bo to faktycznie można pamiętać skład, który nie miał czarnoskórych przynajmniej do euro 2004 czy 2006. W którymś momencie pojawił się Kuranyi choć pewnie nie był tam pionierem.



