Lautaro w dwa lata od zera do bohatera.
Argentyna druga (?) w historii reprezentacja wygrywajaca trzy turnieje z rzedu.
Dzis sie pieknie zegna di maria, messi mam nadzieje nie bedzie tego na sile ciagnal do nastepnego mundialu, zdrowie juz nie to. W przyszlym roku finalissima z hiszpania, niech to zorganizuja na nowym camp nou, przybija sobie piatke z yamalem i finito, jak w filmie.



