rozumiem ale jest to dla mnie abstrakcja i sie z takim czyms kompletnie nie zgadzam - zgodze sie nie zgadzicChlopaczek pisze: ↑15 lip 2024, 11:19Ja wolalbym sie cieszyc gra reprezentacji do polfinalu wlacznie a potem nawet odpasc niz meczcyc sie przez siedem spotkan i w tym finale jeszcze przegrac. Patrzac z perspektywy przegranego finalu bo oczywiscie nie znajac wyniku mimo wszystko cieszysz sie z awansu nawet dopchanego lokciem bo masz realna nadzieje ze go wygrasz.
ja sie generalnie zgadzam co o czym decyduje w pilce reprezentacyjnej, dlatego tez nie jestem fanem naciskania na czeste zmianymoody pisze: ↑15 lip 2024, 11:14bo o tej powtarzalnosi mowie - w pilce, zwlaszcza reprezentacyjnej decyduja niuanse, jedno poslizgniecie sie czy spudlowany karny, ale to co soutghate niemal gwarantuje to przynajmniej realna walke o trofeum - na piec turniejow w ktorych byl selekcjonerem anglia w czterech grala przynajmniej w polfinale, w dwoch doszla do finalu
ale jezeli Anglicy chca cos wygrac, a raczej chca, to jezeli nie powstanie drabinka turniejowa w ktorej od poczatku do konca beda mieli wylacznie druzyny teoretycznie slabsze od siebie, to z GS to sie raczej nie wydarzy
i jak uwazam, ze nalezy docenic prace GS za ustabilizowanie Anglikow, tak do wygrania czegokolwiek przydalby sie ktos kto np. nie bedzie sie bac zaatakowac w sytuacji innej niz kiedy musisz gonic wynik
i to nawet nie mowie, ze trzeba cos robic bo styl jest brzydki, tylko z podejsciem ktore jest w Anglikach zainstalowane, nie da sie nic wiecej z tego wycisnac - zmiany czasami sa jak najbardziej zjawiskiem naturalnym i potrzebnym



