Ale już wracając do Saki to uważam że wczoraj właśnie on był anybohaterem Anglików (już drugi finał EURO z rzędu), bo w drugiej połowie olał granie w obronie i oba gole dla Hiszpanów (+świetna okazja Williamsa zaraz po 1. golu) padły w sytuacjach w których powinien był grać w obronie, ale go nie było. Nie wiem skąd takie zachowanie u niego, zazwyczaj daje z siebie 100%, a wczoraj ewidentnie w drugiej połowie nie grał w obronie.
Bardzo wysoka nota Bellighama (na flaschore przy jego nazwisku jest nawet gwiazdka gracza meczu) też mnie dziwi, bo ten poza 3-4 magicznymi zagraniami był totalnie obok meczu.
Ogólnie wygrali lepsi, gratulacje dla Hiszpanów. Prywatnie ich nie lubię, ale zawsze cieszę się kiedy wygrał futbol, a nie betonoza.



