2022 to raptem 2 turnieje, nie pamiętam dokładnie Anglii na MŚ, ale teraz to wyłożenie się na Hiszpanii w finale to nie jest wstyd, bo ta była wyraźnie lepsza. Dlaczego Holandii nie zaliczysz do rywali równorzędnych, a zaliczasz Belgię, która zwykła trwonić potencjał i z wyjątkiem 3 miejsca w 2018 na MŚ nie potrafili ani razu zrobić półfinału. Pokonanie Holandii to pokonanie Holandii, i to w półfinale, więc nie ma co narzekać. Szwajcaria ma niezły potencjał, zawsze robi 1/8 lub 1/4 finału, w grupie mogli sobie pozwolić na remisy jak wygrali pierwszy mecz. Ale dobra - Southgate sam się wycofał, więc temat sie w zasadzie zakończył.Sergek pisze: ↑15 lip 2024, 20:47A ja mysle ze to dalej troche uproszczona analiza.
Jezeli to (a szczegolnie opcja A) ma byc przelozone na sytuacje Anglikow, to w sumie nawet nie jest sytuacja Anglikow. Bo do jakiegos 2022 glownym zarzutem wobec GS i spolki bylo to, ze druzyna wywala sie na pierwszym lepszym rywalu w fazie pucharowej gdzie z reguly od razu bylo widac roznice trenerska. I taka Belgie a na pewno Portugalie widze jako rywali rownorzednych. Mozna sie sprzeczac o to do czego zaliczyc Holandie z tego roku ale dla mnie przy ich aktualnej kadrze a tym bardziej przy kontuzjach jakie maja to jest rywal na papierze troche gorszy. Wiec w dalszym ciagu jezeli dobrze mi sie wydaje Anglicy od 8 lat w fazie pucharowej nie pokonali teoretyczne rownorzednego lub lepszego rywala.Devourer pisze: ↑15 lip 2024, 17:19Co byś wolał -
A - Polska bezbarwnie remisuje z Holandią 0:0, męczy 1:0 z Austrią po samobóju, remisuje z Francją 1:1 (tu możemy wkleić nasz realny mecz, który był), męczy z Belgią po samobóju 1:0, przechodzi Portugalię po karnych przy 0:0, przegrywa nieznacznie z Hiszpanią w półfinale 1:2 (powiedzmy strzela Zieliński po ładnej akcji)
B - Polska gra ładnie ofensywnie i ryzykownie - z Holandią 2:4, z Austrią 3:5, z Francją 2:3. Lewy z koroną strzelców, Polska jedyną druzyną bez punktów, ostatnie miejsce w grupie.
A po drugie to:
A ja mysle ze miedzy tym co jest teraz a wybujalymi snami o potedze jest jakas opcja srodka. Z Chorwacja strzelenie bramki jako pierwsi i stopniowe oddawanie meczu Chorwatom. Z Wlochami strzelenie bramki jako pierwsi i stopniowe oddawanie meczu Wlochom. Z Hiszpania nie ma tragedii to zdecydowanie byla najlepsza druzyna turnieju ale tez jak nagle bylo trzeba zaatakowac to cos zaczelo sie dziac by potem znowu schowac sie i czekac na dogrywke. Na tym turnieju jednak doszlo do pewnej zmiany bo Anglia nie jest juz nawet gnebiciem mniejszych bo kazdy mecz to byla katorga i meczenie sie od pierwszej minuty ktore wychodzilo tylko dlatego bo dzialy sie indywidualne cuda. A pod tym wzgledem jest regres juz od 2022, spadek z Lidze Narodow gdzie mielismy przede wszystkim te upokorzenie przez Wegrow.Devourer pisze: ↑15 lip 2024, 17:19A Anglicy mają wybujałe ego i ciagłe sny o potędze, zamiast mysleć bardziej racjonalnie. A odnośnie stylu większości czołowych reprezentacji na tym Euro to może rzeczywiście jest jakiś większy problem niż tylko Southgate i Anglia. Na tle tego turnieju i biorąc pod uwagę wcześniejsze osiagnięcia to powinni być raczej zadowoleni.
Wiec jak jest sie w stanie zidentyfikowac wiecej niz kilka pol do poprawy, to nie wiem co w tym jest z ciaglych snow o potedze. Tym bardziej ze znowu sie powtorze, ale nie ma nic zlego w zmianie a 8 lat to juz naprawde ladny okres jak na bycie selekcjonerem.



