Goncalo Feio ma coś co jest bardzo ważne, czyli potrafi zbudować piłkarzy i zjednoczyć drużynę która pójdzie za nim. A to jest klucz po wygrania ekstraklasy. Wystarczy spojrzeć na ekipę Jagiellonii z zeszłego sezonu.
Do tego Feio ustawia już zespół po swojemu, po okresie przygotowawczym, a nie w środku sezonu. Już wbicie się do top 3 w zeszłej kampanii pokazał, że potrafi.
Dobrym przykładem jest Lech, van den Brom raczej nie jednoczył drużyny, aż w końcu wywalił się na ryj, Feio jest przeciwieństwem. A w Legii ma porządne narzędzia do zrobienia mocnej ekipy. Stąd murowanym faworytem jest klub że stolicy.
Raków faktycznie może być niebezpieczny. Jednak jakoś nie czuję powrotu Papszuna, w sensie, że nie od razu wskoczy na wysoki poziom jego drużyna.
No chyba, że ten nowy w Lechu to jakiś geniusz. Innej niespodzianki typu Jaga bym się raczej nie spodziewał. To idzie falami. Teraz wygra faworyt.



