Na maxie możesz cofać i oglądać powtórki. Być może na oficjalnych stronach olympijskich również. Po bramce realizator przez dobre pół minuty pokazywał ujęcia z radości Argentyńczyków. Wykonywali gesty zaciśniętych pięści w stronę trybun. Kibice wymieszani, bez jakiś sektorów specjalnych, więc to nie były jakieś prowokacje. (lecą butelki i inne opakowanie w ich stronę) W tym czasie słychać gwizdek arbitra kończący mecz (realizator nadal skupiony na powtórkach bramki). Kolejne ujęcie na żywo jakie widać, to zawodników zmierzających w strone tunelu, jest zbliżenie na Alvareza i kilku innych rozmawiających ze sobą. Upada na ziemie jakaś dymiąca petarda i po chwili wybucha. Realizator ustawia kamerę w narożnik stadionu. W tym czasie piłkarze Argentyny zbiegają do szatni. Zostają tylko zawodnicy Maroka. Na jego nieszczeście na boisko wbiegają pojedynczo jacyś randowowi ludzie w czerwonych koszulkach z trybun. Tak mniej więcej to wyglądało. Komentator w szoku, powiedział to samo co napisałeś wyżej.



