--------------------------------------------------------------
Ogólnie spotkanie budzi dużo mniejsz emocje niż pojedynek z Chelsea, ale to zrozumiałe z kilku względów. Raz, że Chelsea to drużyna za którą nie przepadamy i taki pojedynek miał wiele smaczków. Poza tym The Blues byli dużo trudniejszym przeciwnikiem (to się dopiero okaże co prawda, ale tak czysto teoretycznie) od Benfici dlatego też nie ma aż takich emocji. Wiele osób lekceważy podopiecznych Koemana, ale to bez znaczenia. Wierzę, że piłkarze ich nie zlekceważą i to wystarczy. Obrona niestety bardzo, ale to bardzo osłabiona. Spróbujcie sobie (mowa o kibicach innych drużyn) wyobrazić skład ukochanej ekipy bez trzech kluczowych zawodników w defensywie. Fatalna sytuacja, ale trudno się mówi. Ważne, że prawie wszyscy pozostali zawodnicy są do syspozycji. Oczywiście zabraknie Xaviego i niestety również Messiego. Ogólnie więc 5 podstawowych zawodników nie będzie mogło wystąpić. Nawet mimo tych osłabień mamy duże szanse na korzystny rezultat. Potencjał ofensywny (i nie chodzi mi tutaj tylko o sam atak) mamy ogromny a obrona Benfici jakaś szałowa też nie jest. Dlatego można śmiało liczyć, że strzelimy jakieś bramki (wciąż liczę na przynajmniej dwie). To czy Valdes zachowa czyste konto zależy od niego, od obrony i co najważniejsze od pomocy właśnie. Jeżeli opnaujemy (jak zwykle) środek pola i będziemy mieli zdecydowaną kontrolę nad przebiegiem spotkania to Benfica nie będzie mogła pokazać wszystkiego co potrafi. Oni nie grają raczej z kontry. Poadwano różne koncepcje zestawienia linii obrony Barcy, ale ja optowałbym za ustawieniem


