Benfica Lizbona - FC Barcelona 28.03.2006 (Champions League)

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5616
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 698

Post autor: j1mmy » 27 mar 2006, 22:22

girlfromipanema pisze:ale coby nie mówić, wierzę, że powiem ''adios, Benfica!'' i na pokonaniu angielskich gigantów się skończy.
A może dopiero się zaczęło
Ciekawa sprawa chyba jedyny post dzisiaj jaki widzałem bez napinki :D
normalnie kwiatek jakiś ^^
girlfromipanema pisze: ma świadomość, że wszyscy na nich liczą, że wielu jest pewnych kto triumfuje w Paryżu
Lyon
girlfromipanema pisze:jesteśmy lepsi. Benfica zajmuje dopiero 3. miejsce w słabszej lidze portugalskiej. nie pokonała do tej pory takiego zespołu jak Chelsea i nie wierzę, żeby w razie czego potrafiła z nimi wygrać- Liverpool to Liverpool, nie był wg. mnie ostatnimi czasy rewelacją.
Hmm jakby nie patrzec w Lm raczej wiedzie się druzynom którym w lidze sie nie wiedzie
i to prawda, że jesteśmy osłabieni. może tej obrony nie można jeszcze porównać do sera szwajcarskiego, ale przyznam, że mając w perspektywie 3 najbliższe mecze- kiedy zobaczyłam kontuzje Marqueza i Edmilsona, a wiedziałam, że Puyol nie będzie mógł grać- trochę się przeraziłam
Nie wiem mi się wydało to całkiem trafne patrzac na formę Valdesa
girlfromipanema pisze: nie pokonała do tej pory takiego zespołu jak Chelsea
Manchester United liverpool i Lille to chyba nie mało...

W 2 meczu Benmfice bedzie naprawde bardzo ciężko ale u siebie maja naprawde duże szanse :P

Wróć do „Puchary Europejskie”