Sporo szans dzisiaj, a wszystko potoczyło się najgorzej jak tylko mogło. Który to już "czarny dzień" na tych Igrzyskach ? Siatkarze dostają szybkie baty w finale, kajakarki nawet bez finału, zapaśnik przegrywa walkę o brąz, Maria Andriejczyk rzuca słabo i dopiero 8 miejsce.
Jutro coś jeszcze mamy na IO, czy już możemy ogłosić, że kończymy z 9 medalami i mamy najgorsze Igrzyska od 1952 roku ?



