Jak by tak spojrzeć szerzej na wyniki w sporcie na IO/MŚ/ME w ostatnich 10-15 latach to honoru Polskiego sportu - oczywiście nie w całości, ale w dużej mierze bronią ostatnio kobiety. I dobrze bo trzeba łamać stereotypy, a nowe pokolenia dziewczynek potrzebują swoich ikon do których będą aspirować (Świątek, Włodarczyk, Pajor, itd.. ) - co tylko przyniesie korzyść całemu społeczeństwu.
Moim zdaniem zmiany społeczno-ekonomiczne w ostatnich 20 latach przyczyniły się do szerszej "aktywizacji" sportowczyń w naszym kraju (wiem słowo brzmi obco ale feminatywy historycznie były częścią języka polskiego, którą po prawdzie wykorzenili sowieci i PZPR po wojnie). Polki są częścią relatywnie bogatego społeczeństwa (w skali świata) zapewniającego im możliwości i warunki, o których przedstawicielki wielu innych krajów mogą tylko marzyć - dzięki temu mamy szeroki wachlarz reprezentantek rozmaitych dyscyplin.
Ja by tu postawił odwrotną tezę... my nigdy nie aspirowaliśmy do miary swoich możliwości. NIe tyle nasz sport umarł... co nigdy nie ożył na miarę.
Oczywiście moglibyśmy zainwestować w jedną dyscyplinę (np. pływanie) i przywieźć 10 złotych medali... zamiast tego mamy 9 w rozmaitych sportach..i to wcale nie jest złe.
Osobną sprawą związki sportowe bo tam to jeszcze często patgologia z okresu PRL, ale też inna sprawa że trzeba edukować społeczeństwo, że warto - bo wspomniał tu o tym kolega @j1mmy wcześniej - brak kadr, specjalistów ale też brak chęci w narodzie by od siebie coś dołożyć - nic dziwnego więc, ze do władzy i zarządania dostają się dyletanci.



