Chcac zaistniec w klasyfikacji medalowej najlepiej postawic na sporty indywidualne. Przyklad Brytyjczykow pokazuje, ze ma to sens. Zauwazcie ze tam praktycznie nie ma medali w sportach druzynowych. Katastrofa na igrzyskach w Atlancie zmienila podejscie. Do dyscyplin podeszli systemowo. Zreszta ktos do podobnego wniosku doszedl chyba nawet wsrod naszych politykow lata temu, no ale co z tego:Eyesmon pisze: ↑12 sie 2024, 22:34Ale też z 2 strony nie ma co oczekiwać że każdy, nawet niszowy sport będzie nie wiadomo jak dotowany - budżet nie jest z gumy. I o ile rozumiem np zaprzestanie partycypowania w utrzymaniu klubów zawodowych naszej ekstraklapy i wycofanie wsparcia na budowę kolejnego, 1000 stadionu dla kopaczy - to też rozumiem (sorry @j1mmy) brak większej kasy na szermierkę która niestety jest sportem mocno niszowym. Trzeba się skupić jednak na tych które są popularne i dają szansę na medale. Pragmatyzm
https://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/Inter ... y=632685D8
U nas jednak sporym problemem sa ludzie, ktorzy w zwiazkach sa zabetonowani, pilka nozna to chyba najlepszy przyklad. Kolejna rzecz to masa pieniedzy od lat przepalana na pilke nozna. Gdyby ktos podliczyl powiedzmy ostatnich 6-7 lat i porownal naklady z wynikami osiaganymi przez nasze kluby to by sie za glowe zlapal i jakby mogl to zadecydowal, ze od dzis ani grosza na kluby. Taka oszczednoscia mozna by wspierac mlodych we wszystkich dyscyplinach (rowniez pilka nozna). Tutaj tez ciekawym przykladem sa Chiny, czytalem ostatnio artykul, postaram sie moze znalezc, ale tam gdy znajda kogos kto jest talentem, to nie wypuszczaja i doprowadzaja do maksymalnego poziomu na jaki pozwala potencjal. A u nas? co chwile slychac o patologii, gdzie np. cofnieto finansowanie, bo ciaza czy kontuzja. Efekt? Albo ktos ma tyle samozaparcia, ze wywalczy sukces pomimo zwiazku albo wywalczy medal, ale np. jako reprezentantka Niemiec.



