2. Jude Masterfuckingham + Eder Militao. Co by nie pisać dwóch punktów, fantastyczny Miś Belliś dzisiaj, nie przypominał siebie z wiosny, gdzie miewał te skoki formy, druga sprawa to Eder, który znów imponował grą, kiepsko wrócił po ACL, ale widać musiał się trochę rozegrać (skoro CA miał dobre zdaniem reaktora Cwiakaly).
3. Pewnie będziemy męczyć bułę nie raz i nie dwa, ale jak się patrzy na ten skład to tyle jakości w jednym miejscu ostatni raz widziałem w Madrycie dwunastej Ligi Mistrzów i Barcelonie 2015.
4. Fatalna jakość na strumyku dziś, wywalało transmisję co pięć minut.
5. Tibo Courtois, bo dobrze go znów widzieć. Nie wyjąłby IMO tej główki Pasalicia Lunin.
6. Tyle pochwal, tyle cukru, ale zobaczymy jak wejdziemy w sezon. Najważniejsze to punktować regularnie na starcie ligi, ale od dawna nie czułem takiej ekscytacji nowymi rozgrywkami jak teraz. Ciekawe czemu
7. Modric 27. Puchar w karierze w barwach Realu.


