Benfica Lizbona - FC Barcelona 28.03.2006 (Champions League)

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post autor: Martin Pellegrino » 29 mar 2006, 13:07

Bienias pisze:Ronaldinho przeszedl dzis obok meczu
Nie, poprostu jeden z obrońców Benfici (mam problemy z zapamiętywaniem tych nazwisk :oops: ) przyklieł się do niego i nie dał mu za bardzo pograć. Miał dwa, może trzy ładne zagrania i tyle... jak na tak genialnego zawodnika to za mało :)

Bienias pisze:Ogolnie Barca rozegrala sredni mecz ale wygrac powinna w cuglach i to wysoko.
W pierwszej połowie może i tak, ale druga połowa to de facto jedna akcja, po której były dwa słupki. Benfica gdyby atakowała jak w końcówce meczu to skończyłoby się pewnie 2-1 dla Benfici (jakąś kontrę by dostali).
Niggaz pisze:Sędzia uratował mecz nie odgwizdując jednego zagrania ręką? Przypominam tylko, że karnego by nie było. Rzut wolny pośredni tylko.
Za zagranie ręką w polu karnym jest niestety rzut karny :] a zagranie Motty było wyraźnie w polu karnym.

Niggaz pisze:Ile było setek Benfici? Pytam poważnie bo może bez kitu nie pamiętam.
No tak tych setek nie było zbyt wiele - jedna Geovanni'ego, ale musisz przyznać Niggaz, że ładnię kąsali Valdesa tymi strzałami zza pola karnego :]
Niggaz pisze:Fakty przemawiają za tym, że Barcelona miała więcej okazji. Grała lepiej.
W pierwszej połowie, w drugiej to Benfica miała więcej z gry.
Niggaz pisze:się ośmieszasz
Uwielbiam ten text :lol:
j1mmy pisze:Nie chce mi sie przkeopywac przez temat FC Barcelona ale to chyba było przy okazji opa Del Rey
Zgadza się po przegranej 4-2 z Zaragozzą niektórzy pisali, że FCB została oszukana przez sędziego itp, etc...

100% -
krzychu212 pisze:-MvB po podaniu bramkarza gości powinien zagrać do Larssona;
Ale uderzał, jakby piłka poszła w światło bramki to piłka byłaby bramkarza.
krzychu212 pisze:Henka w drugiej połowie po podaniu Ronaldinho, słupek w tej akcji;
Miał na plecach dwóch obrońców i był sotry kąt - to nie była 100-tka

Niggaz pisze:Często zdarza nam się w tematach hiszpańskich robić sobie jaja, że niby sędziowie pomagają Barcelonie czy tam Realowi itp. itd. Trzeba tylko odróżnić jeszcze co jest faktycznie pisane na serio a co nie.
To było faktycznie napisane :]

Niggaz pisze:Jak poznać która drużyna grała lepiej jeżeli nie padły bramki? Jakie są tego wyznaczniki?
Dochodzimy do sedna sprawy :twisted: Generalnie mecz stał na bardzo wyskoim poziomie. Był prowadzony (przeważnie) w bardzo szybkim tempie co mogło się podobać. Często w takich meczach gdzie jedna i druga drużyna grają efektownie i stwarzają sobie sporo sytuacji strzeleckich pada wynik 0-0. Ten mecz był tego przykładem. Nie chce mi się komentować coniktórych tutaj :twisted: dlatego napiszę może coś od siebie.
Wynik 0-0 jest oczywiście sprawą otwartą. Jeśli Moretto nie będzie miał żadnych kiksów i nie będzie podawał przeciwnikowi piłki to moze zostać bohaterem Benfici na Camp Nou. Raczej nie wierzę w bezbramkowy remis w rewanżu dlatego Portugalczycy aby awansować muszą strzelić (przynajmniej) jedną bramkę co będzie dość trudne bo nie wiem jak z Marquezem i Edmilsonem, ale Puyol na pewno wraca na rewanż (zainteresowani powinni mnie poprawić jeśli się mylę) więc obrona Barcelony będzie trudniejsza do przejścia. Bardzo dobrze kryty był R10 i nie mógł pokazać swoich "nieziemskich" umiejętności. Jeśli tak będzie również w Hiszpanii to Barcelonie też może przychodzić z trudem strzelanie bramek.
Barcelona gra w sobotę z Realem co paradoksalnie może mieć największe znaczenie dla środowej rywalizacji.
Ja osobiście nastawiam się na ładną grę obydwu drużyn i powrót Nuno Gomesa do ataku, który może być największym zagrożeniem dla bramki VV.

A już dzisiaj kolejna porcja emocji. Lyon - Milan i Inter - Villarreal. Zapowiada się kolejny ekscytujący wieczór.

FORZA INTER

Wróć do „Puchary Europejskie”