Niewiadoma zawsze była w topie ale miała swoje ograniczenia które ją wykluczały z poważnej walki o GT (słabsza w dużych górach, słabsza na czas). Tutaj się wszystko szczęśliwie zgrało i to duży wyczyn sobie takie zwycięstwo wyszarpać. Duży szacunek. Pojechała na Evansa ale kto będzie o tym pamiętał za X lat?
Walońska strzała, teraz Tour. Ładnie. Po tylu latach gdzie wiecznie druga



