No i co ta Chelsea w pierwszym meczu? tragedii nie było. Duża część nowych piłkarzy już zaliczyła trochę minut. Jak to się wszystko zwiąże na boisku to może być całkiem nieźle.
Chelsea była w stanie zagrozić parę razy City, zaatakować pressingiem, no nie było jakiegoś wielkiego chaosu. Najlepiej wypadł Roméo Lavia, sporo się napracował, ale wyglądało to bardzo dobrze. Generalnie jak na pierwszą kolejkę i rangę przeciwnika Chelsea wypada pozytywnie, a gdyby grał poważny napastnik np. Toney, a nie Jackson, to mecz mógłby się ułożyć zupełnie inaczej. Ja jestem pozytywnie zaskoczony.
Trzeba jednak brać pod uwagę, że ekipa Guardioli zagrała chyba na 80% możliwość.
Kadra jest oczywiście jeszcze do przetasowania, bo jest zbyt szeroka. Odejdzie pewnie Chilwell, Kepa, Broja może ktoś jeszcze, plus parę wypożyczeń.
Nie rozumiem zaś wypychania Sterlinga, to znaczy wpychania w taki chamski sposób. Mimo wszystko jest to piłkarz o dużym statusie/szacunku, wciąż o sporych umiejętnościach, w dość dobrym wieku i ma ważny kontrakt na który obie strony się zgodziły. Ale to jednak Chelsea Todda Boehly'ego więc wszystkiego można się spodziewać.



