Benfica Lizbona - FC Barcelona 28.03.2006 (Champions League)

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post autor: Corinthians » 29 mar 2006, 19:34

Kiedyś pisałem, żeby fani Barcy nie skreślali Benfiki. 0-0 to nie jest fatalny wynik, jednak na Camp Nou będzie trudno osiągnąć korzystny wynik, jednak wierzę w Lizbończyków. Na Da Luz pokazali, że potrafią stawić czoło Barcelonie, chociaż ich postawa w defensywie była tragiczna. W ofensywie prezentowali się jako tako; szczególne po wejściu Miccoliego. Sędzia mógl, ale nie musiał podydktować dwa karne dla Benfiki. O ile przy pierwszej sytuacji miał rację, to przy drugiej popełnił ewidentny błąd. Jęzeli w rewanżu Barca wygra 5-0, to się nie ździwie, ale nie żdziwię się też jeśli będzie 1-1. Ronaldinho został dobrez wyłączony z gry, ale to co robił Iniesta, Eto'o czy van Bommel z obroną Benfiki to była porażka obrony. Nie wierzę, że taką nieskuteczność Barca pokaże w rewanżu, więc Benfika będzie musiała jeszcze bardziej postawić na defensywę. Będą się musieli ustrzegać głupich błedów, jakich wczoraj mieli kupe.
Mam cichą nadzieję na sensacje, jakie w ostatnich dwóch latach zdarzały się notorycznie.

Wróć do „Puchary Europejskie”