Liga belgijska

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post autor: Cement » 25 sie 2024, 18:49

5. kolejka

Sint-Truidense VV - Union Saint-Gilloise 0:0
Rozczarowujące popołudnie dla wicemistrzów Belgii, którzy po ciężko wywalczonym zwycięstwie nad Charleroi po raz trzeci w tym sezonie stracili punkty. Zespół Pocognolego grał już bez Camerona Puertasa, którego transfer do Arabii Saudyjskiej powinien zostać sfinalizowany lada dzień, odeszli także Amoura i Nilsson, nie mógł też wystąpić kontuzjowany Castro-Montes. Te wszystkie braki było dziś widać - Unionowi wyraźnie brakowało kreatywności w ofensywie. W 11 min. gola mógł zdobyć nowy nabytek, sprowadzony ze Sturmu Graz Fuseini, który uderzył obok bramki, a dwie minuty później po dobrej akcji gości swojej sytuacji nie wykorzystał wahadłowy Guillaume Francois, jego strzał obronił japoński bramkarz Kokubo - jeden z dużej kolonii Japończyków w STVV. Gospodarze odpowiedzieli w 19 min. bardzo dobrą sytuacją amerykańskiego napastnika Zahiroleslama, który ograł rywala w polu karnym i uderzył, ale po rykoszecie piłka minęła bramkę. Union wyglądał słabo w ofensywie, przeciekająca w poprzednich meczach obrona Sint-Truidense tym razem radziła sobie całkiem nieźle. Po przerwie, w 47 min. sprzed pola karnego na bramkę gospodarzy uderzył Vanhoutte, niewiele obok prawego słupka. STVV odpowiedziało szybkim atakiem, ale Ryoya Ogawa oddał ni to uderzenie, ni to podanie, marnując niezłą sytuację. W 80 min, na boisku pojawił się Włoch Isaias del Pupo, który już sześć minut później obejrzał bezpośrednią czerwień za niebezpieczny atak w kolano rywala. Mimo gry w przewadze, w ostatnich minutach wicemistrzowie Belgii nie potrafili zagrozić bramce Kokubo, STVV skutecznie wybijało ich z uderzenia.

Osiem punktów w pięciu meczach to nie jest wynik na miarę oczekiwań Unionu, a teraz czeka ich bardzo trudny terminarz: Anderlecht (dom), Antwerp (wyjazd), Standard Liege (wyjazd). Żeby utrzymać się w ligowej czołówce, w tych meczach będą musieli zaprezentować zdecydowanie więcej jakości w ataku. Club Brugge chyba powraca na właściwe tory, po trzech meczach bez wygranej odnieśli drugie z rzędu zwycięstwo, pokonując 2:1 na wyjeździe rewelacyjnego beniaminka Dender - niestety, bez Michała Skórasia, który spędził cały mecz na ławce.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”