Z Pickfordem jest taki problem, że to podstawowy bramkarz reprezentacji Anglii, więc musi być przeceniony i jest w czołówce najlepiej zarabiających bramkarzy. W klubie z czołówki jednak nie zagra, bo każdy zespół z góry tabeli ma w bramce kogoś lepszego (Ederson, Alisson, Martinez, Vicario, Raya). A jak Everton spadnie i będzie chciał trochę przyoszczędzić to duże prawdopodobieństwo, że zrobi to na zarabiającym sto czy tam ponad sto tysięcy tygodniowo bramkarzu. A że kluby z czołówki mają obsadzoną bramkę to znów trafi do jakiegoś średniaka.
Nie pamiętam kiedy ostatnio topowy zespół Premier League miał w bramce Anglika. Joe Hart w City z osiem lat temu? Ramsdale w Arsenalu nie licząc.



