Benfica Lizbona - FC Barcelona 28.03.2006 (Champions League)

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post autor: Martin Pellegrino » 30 mar 2006, 8:10

herdek pisze:Ciekawi mnie tylko to, że wy wszyscy wychodzicie z założenia, że Benfica strzeliła by karnego. Przecież Valdes mimo że nie ma za dobrych meczy, w poprzednim sezonie wyciągał karnego za karnym i kto wie, ale były by szanse na obronienie "11".
Bo generalnie karne się strzela. Dudek w finale LM też wyciągnął kilka karnych, ale fachwcem od tego być nie może. Zresztą nie ma bramkarza. który nim by był. Jeśli bramkarz broni karnego to nie jest to jego zasługa tylko błąd strzelającego.
Void pisze:Czy Ty naprawdę sądzisz, że mój nowy idol Moretta puści bramkę
Faktycznie bronił prawie jak Kuszczak 8)
Niggaz pisze:Doskonale o tym wiem, ale poprawiłem tylko trochę wypowiedź Martina. Może teraz to jeszcze bardziej śmieszne będzie dla niego?
I rzeczywiście Ci się udało. :lol:
Niggaz pisze:
Martin Pellegrino pisze:
Ja poprostu chcę powiedzieć, że skazana na pożarcie Benfica poprostu nie dała się pożreć i chwała im za to. Mam nadzieję, że w rewanżu też nie dadzą się pożreć.

No to mogłeś to napisać na początku zamiast wypisywać różne motywy odbiegające od rzeczywistości.


Generalnie takie były moje intencje. Nie pisałem, że to Benfica powinna wygrać. Pisałem, że oglądaliśmy bardzo dobry mecz i chciałem pokazać dobre elementy gry w wykonaniu Benfici, a nie zachwycać się akcjami FCB i klnąć na brak skuteczności.

Wróć do „Puchary Europejskie”