Tu nie da się nagle wyciągnąć wniosków. Zabetonowanych miast, zatkanych odpływów i niedoboru zbiorników retencyjnych nie ogarnie się po jednym alarmie
Gorzej, że to już kolejny, a i tak nic się w tym kierunku nie dzieje. O odzyskiwaniu wody z opadów w Łodzi mówią mniej więcej w każdej kampanii. No i potem do następnej temat cichnie.



