Dostał, teoretycznie, sensowną ofertę od Romy, której nie przyjął, a później odrzucał oferty innych klubów, również te bardzo korzystne finansowo. No dziwne. Ktoś tu mocno wali w [ch**], znając życie pewnie agenci mieszają.
Z perspektywy klubu nie ma się co obrażać na zawodnika, dogadać się odnośnie nowej umowy i zostawić wartościowego wychowanka w składzie. Oczywiście jeśli sam piłkarz wciąż tego chcę. Pytanie jak trener to wszystko widzi.



