A może to było coś w stylu:
Jak sobie radzą Czesi z powodzią?
Super, Pani von Leyden. Do niczego przyczepić się nie można.
A Polacy? Jak sobie radzi mój ulubiony Premier?
(chwila ciszy, takiej diablo niezręcznej)
Lepiej niech Pani sama to zobaczy


