U mnie wciąż spoko, wody na osiedlu nie ma, wspodziewalem się, że najbardziej zalewana część miasta może być podmyta. Ale jest git i ja zadowolony.
Przy okazji wymyśliłem dowcip. Z góry przepraszam, jeśli ktoś uzna za niestosowny:
- dlaczego na Kozanowie jest sucho?
- bo piotrcies tam mieszka



