Ostatni raz takmnie krew zalała, jak zwalniali Sobolewskiego, ale to jest problem wiekszy. To nie był moment na rozliczenia i restartowanie projektu, tylko trzeba wziąć odpowiedzialność i wycisnąć maksa.
Dodatkowo zwolnienie Krzoski i wszystkich dookoła wygląda jak emocjonalna decyzja, nie analiza biznesowa
Zakrawa na samobójstwo zaognianie relacji z kibicami, w sytuacji gdy klub jest tak finansowo od nich zależny.
Wiele kretyńskich decyzji w ostatnich czterech latach, to jest numerem jeden.



