Wygrali w bardzo wąskim zakresie tych dwóch umów, które były przedmiotem sprawy.Tego co chcieli uzyskać tak globalnie to ostatecznie nie osiągnęli.
City skarżyło cała idee zakazu zawierania umów sponsorskich z firmami powiązanymi z właścicielami klubu (ATP) plus sprawiedliwa wycenę umów sponsorskich (FMW). Tymczasem sąd odrzucił wszystkie skargi City, które moglyby wpłynąć na faktyczny zakaz wprowadzania tych regulacji.
Całe zwycięstwo City oparło się na tym, że nieoprocentowane pożyczki akcjonariuszy udzielane klubom, zdaniem Sądu również powinny być ujęte w tych przepisach i dopóki tak się nie stanie to te przepisy są sprzeczne z brytyjskim prawem. Ale sama idea uregulowania umów sponsorskich jest jak najbardziej otwarta. Po prostu trzeba ją doprecyzować.
No i najważniejsze, ten proces ma guzik wspólnego z tym bardziej głośnym, który toczy się równolegle. Co wiecej to, że teraz sąd nie podzielił opinii prawników City I nie uznał że sama idea wprowadzania ATP i FMV jest sprzeczna z prawem, wytrąca jedna z możliwych linii obrony w tej drugiej sprawie. Także tak



