TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post autor: Cement » 21 paź 2024, 11:15

Wracam właśnie z Niemiec, w sobotę byłem po raz pierwszy w Sinsheim na meczu Hoffenheim. Świetne przeżycie i ogromne emocje, bo mecz z Bochum okazał się w końcówce niezłym thrillerem. Prawdą jest to, co mówią czasem komentatorzy meczów domowych Hoffenheim, że kibiców gości nieraz słychać bardziej niż miejscowych - doping fanów Bochum nieraz brał górę nad Sudkurve Hoffenheim.


Hoffenheim - Bochum 3:1

W pierwszej połowie Hoffe wreszcie pokazało dobry futbol, tak ekipa Matarazzo powinna grać na co dzień. W 2. połowie, pomimo zdobytych dwóch goli, było już słabiej, ale po kolei. Hoffenheim po paru niemrawy h otwierających minutach ruszyło do zdecydowanych ataków i objęło prowadzenie w 11 min. - w sytuacji sam na sam Kramarić nie dał szans Patrickowi Drewesowi. Chorwat łatwo dochodził do kolejnych sytuacji, ale je marnował - w 17 min. po dograniu Prassa zamknął z bliska akcję posyłając piłkę obok bramki, a w 23 min. po zrobieniu tyczek z obrońców Bochum trafił w poprzeczkę. W 39 min. Kramarić dostał świetne podanie z głębi pola, ale w sytuacji sam na sam jego strzał obronił bramkarz Bochum. Goście obudzili się w końcówce 1. połowy - w 43 min. Koji Miyoshi minął już wychodzącego z bramki Baumanna, ale ofiarne wysiłki dwóch obrońców zapobiegły jego trafieniu z ostrego kąta. Po przerwie Bochum zagrało zdecydowanie lepiej, a ofensywne zmiany przyniosły efekty. Mimo to Hoffenheim miało nieuznanego po analizie VAR gola Bültera, a w 65 min. były piłkarz Schalke po doskonałym podaniu Bischofa wykorzystał sytuację sam na sam. Wydawało się, że jest po meczu, ale Bochum nie rezygnowało z ataków i w 76 min. Gamboa zdobył gola kontaktowego uderzeniem w długi róg. Zaczęło robić się nerwowo, Hoffenheim zostało zepchnięte do obrony, a w końcówce po próbie rozgrywania piłki przed własnym polem karnym stracił ją Akpoguma i faulował w polu karnym. Do jedenastki podszedł Lukas Daschner, ale Baumann pewnie wyłapał jego strzał. W doliczonym czasie gry Bochum atakowało już cała drużyną, ale Hoffe wyprowadziło kontrę - Bruun Larsen uruchomił Tabakovicia, który ustalił wynik meczu. Wreszcie jest drugie zwycięstwo ligowe w sezonie :)

Trochę obawiam się najbliższych tygodni, bo w zespole jest sporo kontuzji, a trzeba będzie grać co trzy dni - 24.10 Porto (wyjazd), 27.10 Heidenheim (wyjazd), 30.10 Norymberga (dom), 2.11 St. Pauli (dom), 7.11 Olympique Lyon (dom), 10.11 Augsburg (wyjazd). Ciężki maraton się zapowiada.

Wróć do „Niemcy”