LM: Juventus Turyn - Arsenal Londyn 5.04.2006

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post autor: metol » 03 kwie 2006, 19:01

fieldy pisze:Faworytem do awansu jest Arsenal, z czego oczywiście bardzo się ciesze, osobiście nie moge sobie wyobrazic sytuacji, gdzie awans wywalczy Juve, ale jak wiadomo nie jestem obiektywny i nigdy nie będę
Nie trzeba być obiektywnym by stwierdzić, że Arsenal wygra. No a jeśli nie wygra to awansuje :roll:

Chyba prawie każdy fan piłki wie, że awans Arsenalu jest już raczej przesądzone. Jak to powiedział szanowny pan fieldy Heniek i spółka są w świetnej formie. Tak dobrze to jeszcze w tym roku nie grali. Po prostu aż miło się patrzy na nich, a szczególnie dlatego, że im raczej nie szło w Lidze Misiów. Henryk jest w niesamowitej formie, choćby w ostatnim meczu strzelił 2 fantastyczne bramki. Ja jestem pełen podziwu dla zafców i fachofców i tych co przydzielają te Złote Piłki i te inne pierdoły, że on nic nie dostał :warrior: Szewa dostał, a on nie... Chyba 3 raz z rzędu (!) będzie Królem Strzelców w Premiership, zawsze gra na wysokim poziomie, zawsze ciągnie ten Arsenal itd, a nagrody zgarnia Szewa. Z całym szacunkiem dla Ukraińca, ale chyba Henry bardziej zasługuje. Ale to tak na marginesie. Pires też ostatnio coraz lepiej, nawet Reyes w meczu z Juve się podobał (... no może nie on, ale jego gra :]... jakoś jeszcze nie dawno nie mogłem się do niego przekonać). Obrona Kanonierów również gra rewelacyjnie: Eboue - geniusz, Flamini nadspodziewanie dobrze, Kolo Toure bardzo pewnie. Przed tamtym meczem z Juve w Londynie mimo wszystko nie byłem nastawiony zbyt optymistycznie, ale to spotkanie udowodniło, że głupi byłem, że w nich nie wierzyłem. A Juve? No cóż... :roll: Zagrało kiche i tyle. I nie sądze żeby teraz nastąpiła jakas znaczna poprawa gdy piłkarz Starej Damy jeśli spojrzeć na ostatni ich mecz z bodajże Trevisio, które jeśli mnie pamięc nie myli zajmuje ostatnie miejsce w lidze włoskiej.
fieldy pisze:Zlatan jest zupełnie bez formy, przypomina troche Rasiaka. Trener na niego stawia a on gra piach Trezegol tez strzela jak mu się uda w piłkę trafić, napewno w najwyższej dyspozycji nie jest.
Dokładnie. Zlatan próbował dryblować, lecz nie dopatrzyłem się ani jednej jego groźnej akcji (groźej tzn. żeby zagroziła bramce strzeżonej przez Lehmana). Jedyne co robił dobrze w tym meczu to tracił piłkę, a to nie jest zbyt duża pociecha dla kibiców Juve. Próbował dryblować ale z mizernym skutkiem. Tyle, że Szwed nie przypominał mi Rasiaka (on jakby nie spojrzeć ani tyle nie umie :zwała: ) tylko raczej Kosowskiego gdy jest w złej formie. Próbuje kiwać, ale słabo mu to wychodziło. Albo inaczej: nie wychodziło mu to w ogóle. :?
filedy pisze:Trezegol tez strzela jak mu się uda w piłkę trafić, napewno w najwyższej dyspozycji nie jest.
Trezegola (śmieszne słowo) w meczu z Goonersami widziałem chyba 2 razy. Raz gdy wchodził na boisko i gdy puszczali hymn LM, a drugi jak dostał żółć. Mam nadzieje, że i tym razem defensorzy (to też iście szydercze słówko) równie dobrze go pokryją (a to nawet pedalskie słówko...)
fieldy pisze:Na szczęście dla kibiców Juve powraca ich motor napedowy Pavel Nedved. Niewątpliwie bedzie duzym zagrożeniem dla Arsenalu.
Sądze, że sam Nedved nic sam nie zrobi. Oczywiście nie będzie sam, ale mam namyśli to, że jeśli jego koledzy z drużyny znów zagrają tak fatalnie to nie ma co liczyć by jego obecność zmieniła w jakiś znaczący sposób przebieg spotkania. To jest piłkarz, który dużo pracuje na boisku, biega, walczy lecz nie sądze, by sam w pojedynke wygrał mecz z tak świetnym ostatnio Arsenalem.
A na dodatek świetni Fabregas i Eboue mają zagrać mimo kontuzji w ostatnim meczu. W sumie bardzo mnie to cieszy bo Arsenal zawsze był moją jedną z najulubienszych drużyn. :spoko: :mike:

Dobra kończe to pisanie bo nic w sumie nowego pewnie nie napisałem, a poza tym nie za bardzo jak mam pisać przez drobną kontuzje.
filedy pisze:Arsenal ich rozniesie napinke czas zacząć
Wątpie, żeby ktoś to uzna za napinke - zwyciestwo "Anglików" jest raczej pewnie :lol: Chyba. Napewno. Raczej... :roll: :wink:
:blow: -----------> o to co zrobi Arsenal z Juventusem :smile2:
Come on Gooners!

Pozdro :hardkor:

EDIT:
Snipp - Też się uśmiałem :roll:
Ostatnio zmieniony 03 kwie 2006, 19:12 przez metol, łącznie zmieniany 2 razy.

Wróć do „Puchary Europejskie”