LM: Juventus Turyn - Arsenal Londyn 5.04.2006

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post autor: fieldy » 03 kwie 2006, 20:39

bagg pisze:Wołasz mnie, więc jestem. Ale zapomniałeś potrzeć 3 razy lampę dżina(nie fieldy, nie tego napoju wyskokowego )
własnie - bo tego przecież w dłoniach trzymałem :D

bagg pisze:Juve bez szans, bez formy, bez woli walki, itd
dziękuję - starczy :P
bagg pisze:I podtrzymuje zdanie, że jeśli Arsenal był w stanie strzelić Juve 2 bramki to Stara Dama potrafi to samo
Potrafi - jak najbardziej, ale tylko teoreycznie. Bo na boisku to trochę inaczej wygląda.
Cesc i Manu [czyli Eboue, nie mylić z takim jednym zespołem :P] pojada do Turynu, czy zagrają ? nie wiem, Wenger nie wie - oni nie wiedza - nikt nie wie - dowiemy się we srodę.
bagg pisze:ciekawi mnie jaki wariant wybierze Capello...nie widza mi się szaleńcze ataki na hurra
Jak to nie widzą ? na co chcecie czekać ? na nasze ataki ? Jak Juve nie będzie atakować, to nie przejdzie przez naszą defensywę, a Lehamnn to nie Seaman, który lubił długie piłki za kołnierz wpuszczać :D wiec zaatakować musicie, czy będzie to zmasowany atak, czy konsekwentnie powoli, ze spokojem - to się zobaczy, jak mówisz, ciekawe co Capello wymyśli. Jeśli jednak wybierze sposób z atakiem powolnym, konsekwentnym - to w miarę upływu czasu będzie coraz bardziej nerwowo, i co za tym idzie - bedzie się pojawiać więcej błedów, fauli etc. etc.
Myslę, ze musicie zaatakowac od początku - jak strzelicie gola - to już tylko 1 was dzieli od dogrywki, oczywiscie zachowując czyste konto :D

Wróć do „Puchary Europejskie”