Vinicius: 25 meczów, 3G+1A (6. drużyna)
Rodrygo: 35 meczów, 8G+3A (10. drużyna)
Endrick: 31 meczów, 11G (1. drużyna)
Neymar: 33 mecze, 10G+6A (12. drużyna)
Estevao, 27 meczów, 12G+8A (2. drużyna)
Chyba najlepszy sezon 17-latka tam od prawdziwego Ronaldo. Liga brazylijska, ligą brazylijską, gość w wieku 17 lat tam jest najlepszym strzelcem i asystentem, wyjąć Yamalów i jednak imponujące (wiadomo, trochę śmiesznie, że 12G+8A to nr 1 w kanadyjce
Przekozakiem może być chłopaczek, naoglądało się tych higlightsów i trochę meczów ligi brazylijskiej z wiadomych względów i to może być konkurent dla Yamala w walce o ZP przez lata, zabawne, że to podobni do siebie gracze wizualnie, wszystko na 1 rzut oka ma Brazylijczyk: szybkość, idealne warunki fizyczne, drybling, touch, gra kombinacyjna, wykończenie jak na ten wiek, luz w dupie - chyba większy talent od Endricka, no i najprzyjemniejszy do oglądania z tych wszystkich młodych Brazoli, nie przez przypadek ma/miał ksywę Messinho.
Chelsea mogło wydać miliony monet na Mudryków, ale Palmer-Estevao za 90-100 baniek to może być dobry cheat code. No i jak Vinicius przestanie się kompromitować w kadrze, to kosmicznie może wyglądać ten atak brazylijski za kilka lat, dawno nie mieli takiego pokolenia, przynajmniej jeżeli chodzi o napastników.



