Lech Poznań (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Precel
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1202
Rejestracja: 28 lis 2022, 12:56
Reputacja: 239
Kibicuję: TSW
Lokalizacja: Kraków

Lech Poznań (zbiorczy)

Post autor: Precel » 10 lis 2024, 12:16

Sindre Tjelmeland, asystent trenera Nielsa Frederiksena w Lechu Poznań, zyskał ogromne uznanie wśród kibiców i zawodników drużyny dzięki swojemu profesjonalizmowi, ciężkiej pracy i zdolnościom interpersonalnym. Choć początkowo jego przybycie do klubu wywołało pewne wątpliwości, szybko okazało się, że Norweg jest nie tylko świetnym trenerem, ale także osobą, która potrafi budować relacje z piłkarzami. Jego podejście do pracy różni się od tradycyjnych norm, w których to głównie pierwszy trener bierze odpowiedzialność za zespół. Tjelmeland ma duży wpływ na treningi i jest odpowiedzialny za wiele aspektów taktycznych i analitycznych, co potwierdzają zarówno zawodnicy, jak i osoby z jego otoczenia.

Jego sposób pracy opiera się na indywidualnym podejściu do każdego piłkarza, przygotowywaniu szczegółowych analiz meczów oraz dawania feedbacku w konstruktywny sposób. Piłkarze chwalą go nie tylko za jego kompetencje trenerskie, ale także za ludzką stronę, gdyż stara się budować więzi i dbać o samopoczucie zawodników, nawet poza boiskowe sytuacje. Dzięki temu, Tjelmeland stał się jedną z najbardziej cenionych postaci w sztabie trenerskim Lecha Poznań.

Jego decyzja o byciu asystentem, mimo wcześniejszego doświadczenia jako samodzielny trener, wskazuje na jego chęć dalszego rozwoju i nauki, co jest dość charakterystyczne dla skandynawskich trenerów. Jako asystent w Lechu Poznań zyskuje unikalne doświadczenie w wymagającym środowisku i z czasem może rozwinąć swoją karierę na wyższe stanowisko, podobnie jak inni skandynawscy trenerzy, którzy odnieśli sukcesy w ligach europejskich.

Tjelmeland idealnie wpasowuje się w rosnący trend popularności skandynawskich trenerów, którzy zdobywają coraz większe uznanie w europejskim futbolu. Jego obecność w Lechu Poznań może być kamieniem milowym w jego karierze, a klub może stać się dla niego cennym doświadczeniem przed ewentualnym objęciem roli głównego trenera w przyszłości. Bardzo lubię model w którym asystent poza tym, że istnieje to daje coś drużynie od siebie, rzadko aż tak mi się to rzuca w oczy, jak w przypadku obecnego sztabu w Lechu.

Wróć do „Polska”