Raków Częstochowa (zbiorczy)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14054
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2024
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Raków Częstochowa (zbiorczy)

Post autor: futbolowa » 12 lis 2024, 9:33

Precel pisze:
11 lis 2024, 12:30
Marek Papszun znowu miał niełatwą przeprawę z pytaniami dziennikarzy – i po raz kolejny humor nie był jego najlepszym kompanem. Berggren faktycznie zachował się „po swojemu”. W decydującym momencie, tuż przed strzałem rywala, Szwed wziął się za „oranie” pola karnego, jakby miał nadzieję, że brud pod nogami strzelającego zmieni wynik spotkania. W efekcie nie tylko dostał żółtą kartkę, ale też rozpętał drobną burzę na boisku. No cóż, kibicom dał show – choć sędziowie mieli potem co robić, by uspokoić zawodników Jagiellonii.
Mnie, autentycznie, przeszły wtedy ciary żenady. Ja rozumiem emocje, ale tak jak Rodin z koszulką, tak Bergi tutaj pokazali, że czasem im się styki przegrzewają.
Precel pisze:
11 lis 2024, 12:30
Papszun nie wydawał się w nastroju, by śmiać się z tej sytuacji – szczególnie gdy Jakubowski zarzucił, że Berggren szukał „żołędzi” w polu karnym jak dzik na żerowisku. Trener Rakowa w odpowiedzi stwierdził, że „na takim poziomie nie będzie z nim dyskutował”. Choć można zrozumieć, że nie każdy trener lubi żarty na temat swoich zawodników, Papszun mógłby tym razem dać sobie chwilę luzu. Odpowiedź z humorem? Prawdopodobnie dodałaby mu kilku punktów wizerunkowych – a media by to pokochały. Czy więc „dzik kolejki” to trafne określenie? Może nie dla samego Berggrena, ale jako jednorazowy „przydomek” w piłkarskich kronikach? Jak najbardziej. Może Berggren sam za jakiś czas z uśmiechem wspomni, że został symbolem jednej z bardziej „dzikich” akcji na polskich boiskach.
Gościu zaczął od pytania o to, czy przyjechaliśmy z założeniem, żeby od początku się bronić i grać na czas. Nawiązywał tutaj do Trela, który po bramce bardzo przedłużał wybicie, za co zresztą od razu dostał zjebkę od trenera, o czym wspomnieli komentatorzy. Ja się nie dziwię, że po takich sugestiach, gdy wyskoczył z idiotycznym pytaniem, trener nie szedł w żartobliwą konwencję.

Wróć do „Polska”