Bedę w szoku jeśli nie Gukesh (jak w sumie większość osób zainteresowanych szachami). Ale szczerze mówiąc to ten mecz interesuje mnie jeszcze mniej niż ostatni.
Tęsknię trochę za ostatnimi finałami z Carlsenem - kiedy wstawało się rano i czekało na partię niczym na mecz Juve z Interem.



