Czy nikt nie chce? No nie wiem czy to jest dokładnie tak. Po prostu kiedy jest R10 to wszystkie piłki idą umownie do niego dlatego, że to po prostu najlepszy piłkarz świata i trzeba wykorzystywać jego umiejętności. Dinho jest wielki tylko wtedy kiedy ma piłkę przy nodze a jako, że potrafi z nią robić cuda to dostaje ją często. Kiedy gra Xavi rzeczywiście wygląda to nieco inaczej, ale obecnego stanu rzeczy nie upatrywałbym w tym, że nikt nie chce brać ciężaru gry na siebie. Barcelona bez Dinho byłaby oczywiście słabsza, ale bez przesady. Grałaby nie tyle gorzej co inaczej.
Co do Iniesty to jakoś mi się go szkoda robi czasami. W wielu czołowych klubach byłby gwiazdą. Poważnie. W Barcelonie nie ma na to szans mimo, że gra świetnie. Nie każdy mecz w jego wykonianiu jest równie genialny jak wczorajszy, ale ogólnie zawsze gra conajmniej dobrze i świetnie wywiązuje się ze swoich zadań.
Forma Barcy musi rosnąć. Było kilka spotkań zagranych nieco słabiej, ale to normalka. Nie da się grać całego sezonu na niebotycznie wysokim poziomie. To nie są roboty. Barcelona w przeważającej części spotkań w tym sezonie udowodniła, że gra przepięknie i bardzo skutecznie. Teraz kiedy gra trochę słabiej to niczego nie zmienia. Zasłużyli na zebranie plonów choćby mieli grać do końca sezonu tak jak teraz. Zresztą wskażcie mi drużynę, która gra cały sezon znakomicie. Spójrzcie co się dzieje z Juve czy z Chelsea. Ważne, aby wygrywać nawet kiedy nie wszystko wychodzi no i niech wysoka forma wróci kiedy trzeba czyli na kolejne mecze w LM bo La Liga jest wygrana.


