Zawsze jak zdarzają się przypadki takie jak Mount (czy wcześniej np Naby Keita w Liverpoolu) to się zastanawiam czy te testy medyczne robione na ostatniej prostej przed transferem to robią dla picu czy o co chodzi?
Z drugiej strony podejrzewam, że w części tych przypadków, ci piłkarze mają tak nisko ustawiony próg bólu (ewentualnie jakaś traumę po wcześniejszych urazach), że to już nie jest przypadek dla fizjoterapeutów czy chirurgów a dla psychologów a nawet psychiatrów lol.



