Najgorsze, że to City jest do pyknięcia, tylko my przez 65 minut gramy tylko po obwodzie, a jak już zrobimy akcję, to ją musimy zjebać.
Tzn. nie dziwi mnie, że nic nie możemy strzelić, bo w grze do przodu jesteśmy przefatalni i to jest akurat pewna stała w naszej grze.



