Nie, to Ty nie rozumiesz. Nie ma znaczenia gdzie łamiesz prawo. W tym przypadku o skuteczności kary nie decyduje jej wysokość ale nieuchronność. Można sobie ustalić dowolne widełki, można sobie ustalić mandaty w wysokości 3x roczna pensja a i tak to rozwiązanie nic nie da bo nie ma drogówki na drodze. Zapierdalać można bezkarnie. Miałeś przykład dwa lata temu, gdzie po podwyżce stawek kierowcy najpierw zwolnili, ale za tym nie poszły realne kary więc szybko wrócili do starych nawyków. Więc nie, nie ma znaczenia gdzie przekraczasz, musisz dostać mandat. Można zastosować rozwiązanie z Niemiec gdzie na A/S masz niższe widełki niż na drogach lokalnych ale i tak kara musi być. Trzy razy dostaniesz po 100 i efekt psychologiczny będzie dużo lepszy niż raz po 300. Żadnego pouczania. Dość głaskania po głowach.


