Podsumowanie roku

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16589
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5053
Kibicuję: Tylko WISŁA

Podsumowanie roku

Post autor: DDK » 22 gru 2024, 12:26

Wracamy jak co roku
DDK pisze:
16 gru 2023, 22:19
Plany na 2024

Podobnie jak rok temu - wrócić do zdrowia i sportu. Chciałbym zapisać się na maraton i go przebiec. Chciałym też zapisać się na thriathlon i ukońćzyć 1/2 IM. W PA nic nie przebije 2022r, więc po prostu, żeby móc cały rok spokojnie grać bez kontuzji. Zawodowo żeby było tak jak jest. Oby Wisła awansowała, oby finansowo był rok taki jak ten. Rok temu pisałem, że w 2024r chciałbym kupić wymarzone auto i za parę miesięcy chciałbym się powoli zacząć rozglądać, ale nie napalam się. Rok temu pisałem, żę chcaiłbym przepłynąć kilka długości basenu - na 3msc temu potrafiłem przepłynąć 1km. Za to książek przeczytałem dużo mniej, bo jak co rok czytałem koło 25, tak teraz pewnie z 15.
Maratony - udało się i to dwa ze świetnymi czasami. Thriathlon na razie odpuszczony. Jeśli chodzi o piłkę nożną to myslałem, że 2022r nic nie przebije, ale to co w tym roku się stało to do tej pory niedowierzam. Kontuzje - no cóż, pęknięcia w obu stopach, pierwsza blokada która dopiero teraz schodzi, więc na początku roku okaże się, kiedy mogę wracać. Wymarzone auto kupione. Basen odpuszczony, bo skupiłem się na bieganiu. Z książkami słaba sprawa bo nie mogę znaleźć autora, który by mi przypasował, więc jeszcze gorzej niż rok temu.

Osobiste.

Z byłą do pewnego momentu bardzo dobry kontakt, nawet byliśmy na tydzień zagranicą, ale teraz się praktycznie urwało, bo zacząłem się z kimś spotykać. Z kredytami dalej kombinuje, ale w tym zjebanym kraju trzeba, szczególnie, że grubo się zapożyczyłem na auto. Wyjazdy? w Polsce kilka razy Łódź, Warszawa, Wrocław, Rzeszów i jeszcze w planach Karkonosze. Zagranicą Belgrad (Crvena - Partizan) na kilka dni, Wiedeń/Bratysława (feta Slovana), Bałkany na tydzień (Timisoara w Rumunii, Sofia w Bułgarii, Skopje w Macedonii, Pristina w Kosowie (powrót Wisły na europejskie salony po kilkunastu latach) i znowu Belgrad w Serbii), znowu Wiedeń na kilka dni (Wisła), Trnava (Wisła), Budapeszt (kawalerski), Kreta (liga mistrzów), Ateny (maraton) i Peurto Banos/Marbella/Malaga/Gibraltar (wyjazd służbowy). Chyba nigdy wczesniej w ciągu roku nie byłem tyle razy zagranicą. Ze zdrowiem już pisałem - 2 pęknięcia, więc od 1,5 miesiąca przerwa chodzę w bucie ortopedycznym/drewniakach. Zrobiłem też remont mieszkania. Pierwszy raz od liceum byłem w teatrze, pierwszy raz od kilku lat w muzeum, pierwszy raz od kilku lat miałem też sprej w ręce robiąc transparent na wesele i pierwszy raz w życiu byłem w Sądzie na rozprawie. Udało się też zrobić rekordową zbiórkę na schronisko.

Zawodowo


W terminalach bez zmian - szału nie ma, tragedii też nie - cel bez zmian czyli żeby za rok dalej tam pracować. W kancelarii jeśli chodzi o sprzedaż to równia w dół, ale to z powodu nasycenia rynku. Dalej mam 4 pracowników. Rok temu pisałem, że pierwszy klient wygrał prawomocnie - teraz zakończonych spraw jest ponad 10.

Sportowe

Wisła - niby brak awansu, ale zdobyty Puchar Polski, więc radości więcej niż przez ostatnie 10 lat. U mnie - Puchar Polski PA, 4 miejsce na mistrzostwach Polski i coś o czym nawet nie można było marzyć - liga mistrzów na Krecie i przegrana w finale...

Plany na 2025?

Wyleczyć się, kopać dalej bez większych kontuzji. Zapisałem się na kolejny maraton, więc chciałbym na wiosnę porządnie zacząć trenować - jak nie będzie kontuzji to chciałbym przebiec 1500km w rok. Zawodowo żeby było tak jak jest, chyba już nie mierzę wyżej. Wisła? Wiadomo, celem awans. Finansowo żeby nie było gorzej. Chciałbym też wykończyć taras, żeby można było w lecie spokojnie tam spędzać czas. I robić kolejne zbiórki na zwierzaki!

Wróć do „Hyde Park”