---
ALE! Na pewno jednym z planów na 2024 była nauka rysunku, bo czułam straszny niedosyt w tym względzie - i rzutem na taśmę (na przełomie listopada i grudnia), zaczęłam kursy sketch journalingu – i totalnie się w to wkręciłam. Więc sukces jest
Pod koniec ubiegłego roku ogłosiłam też, że w 2024 odmawiam wystąpień na konferencjach, występów w TV i prowadzenia szkoleń stacjonarnych – i słowa dotrzymałam, odmówiłam każdej takiej propozycji. Przed występem na konferencji w październiku rok temu dostałam takiego ataku paniki, że doszłam do wniosku, iż absolutnie nie warto. I miałam w tym słuszność, booo....
...i tutaj przechodzimy do minusów:
- Posypałam się zdrowotnie – problemy z sercem, z cholesterolem, z atakami migreny z aurą oraz pierwszym w życiu atakiem alergii – no słabo to wygląda i nie nastraja mnie optymistycznie. W ostatnich tygodniach dojechał mnie też pierwszy od dawna epizod depresyjny, więc kwestie zdrowotne uznaję za największy i właściwie jedyny minus 2024 roku.
No chyba że dodamy do tego jeszcze Raków i United – nadal oglądanie ich nie daje specjalnej radości.
SUKCESY
- Wydałam dwa e-booki (pisarski i journalingowy), które sprzedają się znakomicie.
- Podpisałam trzy umowy wydawnicze z Muzą – z czego dwie książki już są na rynku, a świąteczna wylądowała w topce empiku i była szeroko pokazywania przez ludzi w socialach.
- Moje journalingowe hobby zupełnie nieoczekiwanie stało się jedną z ważnych odnóg mojej działalności – głównie dzięki młodzieży z TikToka.
- Nagrałam parę filmów na pisarskiego jutuba, choć to jeszcze nie jest tak rozwinięta działalność, jaką bym chciała.
- Poprowadziłam szkolenie online dla PFP – i wkrótce poprowadzę kolejne, bo pierwsze okazało się dużym sukcesem.
- Wróciłam na grupowe zajęcia z serbskiego + cały rok spotykałam się 1:1 z lektorem, a mój poziom oceniany jest na B2, co uznaję za GIGAsukces, tym bardziej że miałam trochę przerwy od języka, a spotkania z lektorem mam nie co tydzień, a raz w miesiącu.
- Rozpoczęliśmy rozwój gamerskiego kanału na YT i powoli rośniemy
A propos – był to mój najlepszy rok życia pod kątem giereczkowym. Co prawda spędzałam dużo mniej czasu ze Switchem i bardzo mało z Xboksem, ale za to granko Makowo-Deckowe wybuchło:

I jeszcze z prywatnych rzeczy:
- brat wrócił do kraju i chociaż oznacza to, że jego dramy są bliżej mnie, to jednak liczy się to, że rodzice się cieszą;
- dalej współpracuję z fantastyczną firmą, dla której aż chce się działać.
2025
Z planów:
- Dokończyć książkę dla młodzieży i scenariusz.
- Wspierać rozwój naszego gamingowego kanału na YouTubie.
- Angażować się w promocję i rozwój kobiecej piłki w regionie.
- Zaplanować strategię biznesową i trzymać się jej. Czuję, że znowu czekają mnie zmiany i muszę się tym zająć.


