Mój rok mogę podzielić na 2 partie. Do 40 (4.09) i po 40.
W pracy rok kosmos, zrobiłem 2 mega kontrakty. Jeden na maszynę w okolice Tarnowa a druga na dostawę towaru przez pół roku miesiąc w miesiąc co zapewniło mojej firmie stabilizację, taka mała stabilizację ale zawsze.
W sporcie do 4.09 same sukcesy, brałem udział w zawodach crossfitowych i wypadłem bardzo dobrze, nauczyłem się chodzić na rekach, nauczyłem się hspu ( pompka w staniu na rękach). Ogólnie bajka. Bic, cyc i te sprawy
Kupiłem dom w Czeladzi, sprzedałem drogo mieszkanie
I potem nadszedł on
4.09 urodziny
5.09 złapałem jelitowke
9.09 wysypał mi się łokieć do końca
Potem jeszcze doszedł bark
Dom stał pusty do połowy listopada, dopiero wtedy zaczęło się coś ruszać
A teraz od czwartku leżę chory z kaszlem jak [ch**] i codzienna wieczorna temperatura 38-40st
Jak na razie nie polecam czterdziestki



