Oczywiście wiadomo, to Manchester United - klepnęliśmy City, więc może być tak że się zmotywujemy na Anflied. Coś mi jednak mówi, że na tak rozpędzonego Salaha święty boże nie pomoże i wpadnie mocne 0:5 jak nie lepiej.
Amorim zaczarauje w stoim stylu; spodziewam się Malaci i Dalatoa na bokach, równie więc dobrze piotrcies mógłby tam wystawić swojego avatara. Pozywywnie, że wróci Bruno i Ugarte, więc będziemy miec w tym meczu środek pomocy, bo ostatnia zabrakło.
czkekam też na STF: Amoirm jęśli czytasz - Martinez niech kryje VDJ - robisz to dobrze



