Diallo z przymusu niestety został przesunięty na 10, bo gramy [k****] dwoma dziesiątkami mając tylko jedną. Niby ma do tego jakieś predyspozycje lepsze niż Garnacho, czy Rashford, ale jednak widać, że to dużo bardziej nienaturalne dla niego niż wahadło.
Liverpool póki co według mnie przeważa i miał lepsze sytuacje, ale równie dobrze mogło być 1:0 dla United. Póki co bramkarze świetnie, bo i Allison pięknie skrócił Højlunda jak i Onana dwukrotnie zacne ustawienie.



